Według PWN: „socjalizacja jest to proces przejmowania przez jednostkę wiedzy kompetencji komunikacyjnej, umiejętności psychospołecznych, a także system wartości i norm wynikający z oddziaływania środowiska społecznego”. Definicja ta dotyczy człowieka, ale spokojnie można ją odnieść także do psów. Należy zwrócić uwagę, że proces socjalizacji psa to nie tylko moment, od kiedy szczeniak trafia do naszego domu, ale także wszystko to co miało miejsce właściwie od momentu narodzin. Dlatego też należy podzielić ją na dwa etapy: pierwotną i właściwą. Pierwotna jest okresem przed przybyciem szczeniaka pod nasz dach, natomiast właściwa następuje od tego punktu do osiągnięcia przez niego dojrzałości.

Czas socjalizacji pierwotnej jest to silnie rzutujący na dorosłe życie psa okres, gdzie psiak uczy się komunikacji nie tylko wewnątrzgatunkowej, kiedy obcuje ze swoim rodzeństwem i matką, ale także międzygatunkowej, mam tu na myśli przede wszystkim człowieka. Ważne jest aby ten okres nie był traumą dla psiaka, aby człowiek kojarzył mu się wyłącznie pozytywnie, ponieważ to co wyniesie z „gniazda” będzie miało swoje konsekwencje w przyszłości. Tutaj zrobię wyraźne STOP. Mimo wszechobecnej kampanii, aby nabywać psiaki ze sprawdzonych hodowli, wiele osób nadal nie zdaje sobie z tego sprawy jak ważny jest to aspekt. Tutaj nie tylko chodzi o pewność pochodzenia, czy też wyniki badań rodziców nt. chorób obciążających rasę. Nabywając psiaka z hodowli, należy mieć na uwadze, czy hodowca poczynił wszelkie środki, aby go przygotować odpowiednio do opuszczenia „gniazda”. Czy prawidłowo przeprowadził proces socjalizacji, np. poprzez styczność z rutyną dnia ludzkiego, pokazał szczeniakom, że odkurzacz nie jest potworem, że dźwięk włączonego telewizora to nie jest nic strasznego, że dźwięk włączonego radia albo dzwoniącego telefonu jest czymś normalnym. Czy też sprawował kontrolę nad miotem podczas jego zabaw oraz wychowywania go przez matkę.  Jeśli pokazał różne podłoża np. gruby dywan, materac, tzw. ławeczkę, psiak bez problemu je pokona. Te wszystkie czynności rzutują na psychikę psiaka. Stymulując odpowiednio rozwój psychofizyczny, będziemy mieć do czynienia ze szczeniakiem ciekawym świata odpowiednio przygotowanym do opuszczenia „gniazda”. Jeśli więc do naszego domu trafi psiak z niepewnego źródła, a już mówiąc o skrajnościach z tzw. „szopy”, nie ma co się dziwić, że pojawią się w przyszłości problemy, nie tylko ze zdrowiem fizycznym, ale i psychicznym.
W tym miejscu zrobię kropkę i zapraszam do obserwowania strony, ponieważ już w niedzielę pojawi się druga część dotycząca socjalizacji właściwej, czyli okresu od kiedy psiak trafia pod nasz dach do osiągnięcia przez niego dojrzałości.

 

 

29 listopada 2019

Socjalizacja – o co tutaj chodzi? cz.1

+48 509372625

E

Bydgoszcz, Szubin

szkoleniapsowpsubrat@gmail.com

Kontakt

Godziny otwarcia

poniedziałek-piątek 10:00 - 20:00

sobota  10:00 - 14:00