Myślę, że większość z Was zna ten scenariusz: „Wychodzimy z domu do sklepu/pracy/na uczelnię/do znajomych/do rodziny (wstaw właściwe 😉 ). Nie ma nas kilka godzin. Wracamy do domu i co w nim zastajemy? Naszego psa z rozgryzioną ulubioną torebką/butami/kanapą/zjedzoną boazerią. Jesteśmy wściekli. Czy nasz pies zrobił nam na złość?”. I o ile mamy do czynienia ze szczeniakiem, bardzo łatwo sobie to tłumaczymy zwalając takie zachowanie na wymianę zębów, czy też brakiem wychowania, bądź po prostu nudą. Jeśli jest to dorosły pies, często spotykam się ze stwierdzeniem: „wie Pani, bo ten mój pies to potrafi być złośliwy”. Jednak jak jest naprawdę? W domu bardzo łatwo potrafimy zauważyć pogryzione przedmioty. Mają one dla nas materialne znaczenie, bądź też sentymentalne, więc od razu to zauważamy. Jednak czy nie zdarzyła się taka sytuacja, kiedy to spotkanie z obcym psem na spacerze było dla naszego pupila na tyle emocjonalnym zdarzeniem, że zaraz po nim wchłonął kępkę trawy, albo doskoczył do szyszki, żeby ją po prostu pomemlać? To nie jest tak, że psy robią coś złośliwie. Bardzo łatwo jest przypisać nasze ludzkie cechy zwierzętom. Zwłaszcza psom, które potrafią na nas spojrzeć w ludzki sposób (tutaj odsyłam do artykułu https://www.psubrat.com.pl/czy-psy-potrafia-manipulowac-nami-poprzez-usmiech-oraz-tzw-%E2%80%9Emaslane-oczy%E2%80%9D). Należy pamiętać o tym, że psy mają inny sposób komunikacji, w inny sposób rozładowują swoje emocje. To jak to jest? Czemu te buty po przyjściu do domu są pogryzione? Oczywiście abstrahując od bardziej złożonych problemów (każdy pies jest przecież inny), odpowiedź może być bardzo prosta. Może to wynikać po prostu ze stresu, bo przecież nuda i chęć spożytkowania energii, również jest tym związana. My jako ludzie rozładowujemy stres w różny sposób. Jedni z nas potrzebują się wyciszyć przy dobrej książce, bądź serialu, inni idą na siłownię, czy strzelnicę, aby dać upust swoim emocjom. Psy natomiast aby odreagować stres gryzą/memlają/liżą. Wracając więc do dorosłych psów to często zapominamy, że one również potrzebują w jakiś sposób rozładować te emocje, bo jeżeli chodzi o szczeniaki to tutaj mamy silnie uwarunkowane, że one muszą gryźć, ponieważ to jest ich sposób na poznanie świata. Chyba zgodzicie się ze mną, że lepiej byłoby gdyby psiak rozładował stres na czymś co my mu zaserwujemy, niż na kanapie w salonie 😉 Tutaj z pomocą przychodzą nam różnego rodzaju naturalne gryzaki, bądź zabawki, które można wypełniać specjalnymi pastami dedykowanymi dla czworonogów. Nie chcę aby „audycja zawierała lokowanie produktu”, dlatego nie wymienię sklepów, które serwują takie specjały, ale wystarczy wpisać w google „naturalne gryzaki dla psa” i wyskoczy dobrych kilka stron ze sklepami internetowymi, które oferują tego typu produkty. A w jakich sytuacjach psiaki mogą odczuwać taką potrzebę? Poniżej kilka przykładów.

 

  • Przygotowujemy się na wizytę gości

Jest nerwowo. Wszystko w biegu, gotujemy, sprzątamy. Pies silnie odczuwa nasze emocje. Potrafi wyczuć hormony, jakie wtedy się u nas wydzielają i bardzo szybko przejmuje nasz stan, przez co zaczyna nam się „plątać” pod nogami 😉 Dzięki naturalnym gryzakom, możemy go zająć na ten nerwowy czas. To samo dotyczy samej wizyty gości. Jeśli wypracujemy sobie mechanizm goście – naturalne gryzaki, już po kilku takich sesjach psiak sam będzie czekał na swoim miejscu na przysmak, kiedy tylko goście będą mieli się pojawić w naszych drzwiach.

 

  • Wizyta z psiakiem w stresującym miejscu

Może to być wizyta u weterynarza, spacer po rynku w mieście/parku, gdzie akurat wszyscy okoliczni mieszkańcy wybrali tę samą godzinę. A może po prostu szliśmy sobie spokojnie, a w pewnym momencie wyskoczył zza rogu pies sąsiada i na nas zaszczekał? Wówczas po spacerze, warto jest dać psiakowi możliwość odreagowania stresujących chwil za pomocą właśnie gryzaków.

 

  • Trening związany z pracą umysłową

Dlaczego akurat podkreśliłam pracę umysłową, a nie trening, jako po prostu trening sportowy? Dlatego, że uczulam na podawanie jedzenia przed i po intensywnym treningu sportowym, ze względu na skręt żołądka. Sama straciłam poprzedniego psa przez tą okropną przypadłość i w każdym możliwym miejscu będę na nią uczulać. Jeżeli miała miejsce jakaś większa aktywność radziłabym odczekać mimo wszystko przynajmniej półtorej godziny po niej. A czemu praca umysłowa? Bo to również ma związek ze stresem. Pies przez pewien określony czas był skupiony na wykonaniu zadania, związanym np. z nauką komend. Warto by było trochę upuścić mu emocji i czy to jeszcze w trakcie, czy już po, dać mu coś do „pomemlania”.

 

  • Przed naszym wyjściem z domu

Pies już wie, że będziemy wychodzić z domu, na długo przed ubraniem przez nas butów i zamknięciem za sobą drzwi. Uczy się schematu, który sami sobie zbudowaliśmy przed wyjściem. Przygotowanie ubrań, nasze pójście do łazienki. Psiak już wie o tym co się święci 😉. Z reguły, przynajmniej w przypadku nas kobiet, ale i panowie mają cały swój rytuał wyjścia, zaczynamy się szykować czasem na godzinę przed opuszczeniem przez nas domu. Można już wtedy pomyśleć nad tym, aby dać psiakowi coś do żucia. Wiem, też że są różne szkoły i niektórzy zalecają danie psiakom przysmaków w momencie wyjścia z domu. Ja jednak bym uważała na coś takiego, ze względu na to, że psiak może się zadławić i nikt mu wtedy nie będzie w stanie pomóc. Producenci również zalecają, aby mimo wszystko nie zostawiać czworonogów sam na sam z gryzakami.

 

Jeżeli dotrwaliście aż do tego momentu, to trochę Was jeszcze pomęczę 😉 Naturalne gryzaki nie tylko pomagają zaspokoić naturalną potrzebę gryzienia psów, mają również walory zdrowotne. I tak np. żwacze wołowe wspomagają perystaltykę jelit oraz poprawiają procesy trawienia, a jeśli psiak jest fanem pochłaniania resztek pozostawianych przez inne zwierzęta, które dla nas z oczywistych względów nie są jadalne, mogą bardzo fajnie pomóc oduczyć tego paskudnego nawyku. Suszone skóry bogate są w białka i proteiny, a dodatkowo wzmacniają mięśnie żuchwy. A z kolei rybne przysmaki są bogate w kwasy omega. Przy podawaniu przysmaków należy pamiętać o tym, żeby odjąć trochę z dziennej porcji jedzenia, żeby nie doprowadzić do otyłości psiaka.

 

Uwaga!

Na rynku dostępne są też kości prasowane i nośne. Kości prasowane ciężko jest określić naturalnymi, ponieważ przechodzą szereg procesów chemicznych, aby nadać im odpowiedni kolor, kształt i atrakcyjny zapach dla psa. Z kolei kości nośne niosą za sobą ryzyko związane z połamaniem zębów przez psiaka, a w skrajnych przypadkach oderwany kawałek kości, może uszkodzić układ pokarmowy.

 

 

 

 

01 lipca 2020


O gryzieniu, czyli naturalnej potrzebie psa

+48 509372625

E

Bydgoszcz, Szubin

szkoleniapsowpsubrat@gmail.com

Kontakt

Godziny otwarcia

poniedziałek-piątek 10:00 - 20:00

sobota  10:00 - 14:00